A skąd, porównuję jedną decyzję powodującą agresję do innych - wybór klubu do kibicowania - to innej decyzji ludzkiej powodującej decyzję u innych.porównujesz kibicowanie jakiemuś klubowi do dewiacji
Tu nie ma mowy o dewiacji, chorobie. Rozmawiamy o homoseksualiźmie, to się nijak nie wiąże, w końcu to pojmiesz albo umrzesz próbując.
Taki ten świat postępowy, 600 lat starzy Mazurzy chcieli spalić Kopernika, bo im się coś w głowie nie mieściło i też mieli swoje źródła na dowodzenie swoich prawd.
Ale jestem pod wrażeniem - antropolog, historyk, znawca futbolu, polityki, ekonomista, socjolog, prawdziwy użytkownik neostrady z Ciebie.
Nie, to nieinteligentni jej nie widzą. I znów wśród nich Ty.Tylko widzisz,żaden inteligenty człowiek nie widzi tu analogii,
Też nie wiem, skoro niegdyś związek homoseksualny był poważany jako świetny sposób na kształtowanie charakteru i związek z dobrym patronem był uznawany za duże szczęście dla młodego mężczyzny.Nie wiem czy takie sytuacje można przenieść w prostej linii na zachowania ludzi. W przypadku homo-sapiens obie strony czerpią przyjemność z tego.
Miłego wieczoru, zgodnie z przewidywaniami Babela to do niczego nie prowadzi.



