Bardzo mi się podobało. Tempo w porównaniu do poprzednich spotkań iście szalone. Honduras również starał się odgryzać i te kilka akcji w stylu cios za cios podziałały na mnie cudowanie odświeżająco.
Przez moment myślałem, że była ręka przy golu, ale chyba jednak wszystko zgodnie z przepisami.
Sanchez biega jak wariat, ale trochę z niego taki jeździec bez głowy. Jakby lepiej ogarnął sztukę podawania to byłby godzien dalszej obserwacji
Jeżeli druga połowa będzie podobna to
Polecam do poczytania w przerwie ---> http://www.tierralatina.pl/2010/06/chil ... marcelego/


