Nieźle. Mamy pierwszą sensację z prawdziwego zdarzenia. Hiszpanie niby nie grali źle, ale niekiedy mają problemy z dobrze ustawionym rywale i dzisiaj zemściło się to okrutnie. Szwajcarzy strzelili gola z dupy (potem mieli groźne kontry w tym słupek więc nie twierdzę, że im się nie należało) a La Furia Roja klasyczne walenie głową w mur. Sam nie wiem nawet co nie wypaliło. Podobny problem mam kiedy tak samo w mur wali Barcelona i nie może go sforsować.
Defensywny futbol święci triumfy. Dawać już sezon i Barcelonę


