Stary Tusk odmawiając wstąpienia do armii wylądowałby pod murem.
Tusk był Kaszubem, obywatelem WMG, mógł więc garnąć się do Wehrmachtu z własnej woli, jak wielu jego ziomków. Rajmund również mógł prawdziwie chcieć iść na współpracę wiedząc, że dzięki temu zyska bardzo wiele dla siebie i rodziny.
Wyciąganie więc tych faktów w kampanii jest niesmaczne, zarówno ze strony Kurskiego, jak i Palikota, bo za losy przodków żaden z oczernianych nie odpowiada. Stąd obaj zostali poddani krytyce za te wypowiedzi, i bardzo dobrze.
Szkoda tylko, że krytyce został poddany cały tekst Palikota, którego początek został tu wrzucony, a nie jego chamski początek, bez pozostałych cudów w życiu Kaczyńskiego, które są co najmniej zastanawiające - zwłaszcza w sytuacji, gdy zwolennicy Kaczyńskich oczerniają Wałęsę za plotki o rzeczach zdecydowanie słabszych gatunkowo.



