Co jest dozwolone w futbolu reguluja przepisy, a od ich egzekwowania sa sedziowie. Wszystko co dzieje na boisku jest wiec futbolem. Tyle w kwestii hipokryzji uzywania słowa "antyfutbol" i dzielenia pilki defensywnej i ofensywnej na ta prawdziwa i na ta anty. To jedno. Druga sprawa piekno jest kwestia pewnej swiadomosci zawartej w tym co sie na boisku prezentuje. To tak jakby w szachach albo w innych dyscyplinach grano na ciagłość, zadawalanie kibicówa, a nie na zwyciezanie, które bedzie tylko niewaznym dodatkiem. Tym jest wlasnie ta swiadomosc.
Odnosnie antonimów to bardziej chodziło mi o definiowanie pilki noznej i wrzucanie róznych jego skladowych do worka "zle" i do worka "dobre".
Konczmy offtopa w tym temacie. Oczywiscie mozna zalozyc odpowiedni temat jesli ktos nadal chce drażyc pojecie prawdziwego futbolu. Ja juz nie zamierzam.



