fajnie, że Le Guen poszedł po rozum do głowy i pozmieniał trochę skład, Song, Emana, czy Geremi. Alex wbrew temu co pokazywali na grafice, zagrał na swojej pozycji. Nawet fajnie, choć miał jedną fatalną pomyłkę. Szkoda, ze to nic nie dało, ale mecz przynajmniej był ciekawy.
Chyba jeszcze nikt nie wspomniał - Webo i jego skuteczność ['] Mój Boże, jak Nicklas w meczu z Burnley, czy Porto, choć aż takich setek nie miał, ale to wszystko były bardzo dobre okazje i przeważnie uderzał obok bramki. Szkoda Kamerunu, bo walczyli dzielnie.



