Stracic punkty z Nowa Zelandia to wstyd. Coz, Włosi stylu gry pewnie nie zmienia. Nawet Di Natale czy Pazzini od poczatku niewiele pomoga. Tyle, ze to byc moze wystraczy na fatalna Słowacje. Ciekawe ze od czci i wiary odsadzano Donadoniego, który przy całej swojej fatalnosci wyszedł z grupy z Holandia, Francja i Rumunia i dopadł z Hiszpanami po karnych. Mineły dwa lata Włosi nie potrafia ograc Nowej Zelandii.
Nienajgorsza jesli chodzi o to co prezentował w tym sezonie. Mimo to z 50% kontaktów z pilka to byla strata. Samo szarpanie nie wsytarcza na pewnym poziomie, co pokazali to takze jego koledzy szarpiac 90 minut i strzelajac bramke po "takim se" karnym.Nienajgorszą zmianę dał Camoranesi



