Z kontekstu zdania nie wynika wcale, abys uwazal, ze Chiellini uderzyl rywala lokciem.Jarzinho pisze:Sędzia pozwolił na uderzanie łokciami w pierwszej połowie Nowozelandczykom, ale to nie dawało podstaw, żeby Chiellini robił takie coś we własnym polu karnym. Dla mnie karny ewidentny i do tego nawet czerwona kartka.
Napisalem wyraznie:
Nie bylem pewien, gdzie dokladnie Giorgio trafil przeciwnika dlatego napisale takze tudziez w okolice szyi, co jest zgodne z prawda.arek_ahig pisze:Chiellini trafil zawodnika rywali dlonia w bark tudziez okolice szyi.
Ostatni raz pisze, abys wreszcie zrozumial, ze istnieje zasadnicza roznica pomiedzy sytuacja z Lionelem a Giorgio. W zagraniu Argentynczyka byla CELOWOSC. Lionel chcial trafic przeciwnika, ktory go tzymal lokciem i to jest zasadnicza roznica pomiedzy obiema sytuacjami.
Celowe uderzenie, chocby zamiar karane jest automatycznie czerwona kartka. Przypadkowe uderzenie, nawet jesli wydaje sie duzo powazniejsze w skutkach od celowego tudziez zamiaru, taktowane jest jako niebezpieczna gra i karane jest napomnieniem (zolta katka).
Nie wiem dlaczego, ale najwieksze braki w znajomosci podsawowych przepisow wykazuja zwlaszcza kibice Barcelony?
Na koniec.
Jestes prostym czlekiem, nie posiadajacym za grosz kultury, czego dowodzisz raz za razem, obrazajac roznymi epitetami swoich rozmowcow.
Nie jestes partnerem do dyskusji, bo z calym szacunkiem nie uwazam Ciebie za osobe nazbyt inteligenta tudziez uzywajaca czesto swoich komorek mozgowych.
EOT
edit: jeszcze konczac watek Chielliniego. W tej sytuacji arbiter podjal prawidlowa decyzje z kilku powodow. Chiellini zainteresowany byl pilka, to on byl w jej posiadaniu nie zawodnik NZ. Uderzenie bylo przypadkowe, w ferworze walki, nie mialo znamion celowosci. Dodatowo nie bylo to zagranie niebezpieczne, jako ze Chiellini nie uzyl jakies nieproporcjonalnej sily.



