Bo Chłopaczek to jeden wyborca, a ja jestem drugim. Nie twierdzę, że cały elektorat lewicowy ma swojego kandydata - tylko że jest znaczna pewnie - nie promil, ale parę procent co najmniej - wyborców lewicy, którzy głosowali bardziej przeciwko Kaczyńskiemu niż za Komorowskim. W mojej rodzinie prawie wszyscy są prolewicowi, na Napieralskiego głos oddał jeden jej członek, reszta, łącznie ze mną, przeciwko Kaczyńskiemu.
Gdyby był Szmajdziński, to przy jego wszystkich wadach sam zagłosowałbym na niego, nie na Komorowskiego w pierwszej turze. Napieralski jest dla mnie nijaki i to nie jest dla mnie człowiek lewicy, dlatego nie dostał mojego głosu.



