Re: Wybory 2010

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Wybory 2010

Post autor: Kamil232 » 22 cze 2010, 15:35

:rotfl:
Jarek jak na razie wykonuje gesty. Ot zamiast postkomunizm lewica, ot powiedział o Oleksym lewicowy polityk.
To pikuś w w porównaniu z rozdawaniem stołków, stołków których rozdawania nie miało się moralnego prawa i było to bezczelnym wykorzystywaniem tragedii w Smoleńsku,a mianowicie powołanie na stanowisko szefa NBP postkomunistę Belkę. Gdzie byliście wtedy pytam? Wtedy to nie były umizgi w stronę lewicy co? Wtedy to nie było śmieszne, że PO która zdobyła popularność i wyrosła na lidera w Polskiej polityce podczas afery Rywina, że PO która ramię w ramię z PIsem miała budować IV RP, rozliczać postkomunę, lustrować, która wypowiadała równie mocno słowa jak Jarek o SLD(oczywiście media teraz o tym milczą :]) wykonuje coś takiego. Tak rzeczywiście po zmianie jaką przeszła Platforma Obywytelska przez ostatnie lata, od budowniczych IV RP, lustratorów, dekomunizatorów, powołujacych ramię w ramię z PIsem CBA, rozwiązujących WSI, po stan dzisiejszy obrońców kapusiów, rozwalających IPN, wystawiających na prezydenta człowieka z niejasnymi kontaktami z WSI, krótko mówiąc obrońców starych układ III RP(która mieli rozliczać), stawiających na stołkach postkomunistów. Rzeczywiście ta zmiana to nic w porównaniu ze zmianą stylu uprawiania polityki przez Kaczyńskiego :lol:
Rzeczywiści Sikorski, który w ogródku stawiał sobie tablicę "Strefa zdekomunizowana", który atakował Wałęsa mocniej niż bracia Kaczyńscy
Nigdy żaden znaczący polski polityk nie atakował Lecha Wałęsy tak ostro jak Radosław Sikorski. O ile bowiem pozostali przeciwnicy krytykowali go w Polsce, Sikorski starał się niszczyć mit Wałęsy na arenie międzynarodowej. Gdy w 1992 r. przestał być wiceszefem MON, charakteryzował urzędującego prezydenta w artykule w „The Spectator”: „Jak każdy prostak – a Wałęsa jest nim w głębi duszy – lubi »fizyczne« sprawowanie władzy, lubi dekretować, wydawać rozkazy”.


Sikorski stwierdzał, że wcześniej miał co do Wałęsy pewne złudzenia, choć postrzegał go następująco: „Określiłem go jako kogoś, kto jest »nieokrzesany, nieprzewidywalny, nieodpowiedzialny, dyktatorski, próżny i skłonny do manipulacji«”.

Wałęsa okazał się być zwolennikiem powrotu Polski pod skrzydła Moskwy: „Nie oczekiwałem, że człowiekiem, który ruszy na czele powrotnego marszu z Zachodu na Wschód, będzie prezydent Wałęsa”.


Sikorski nie zmieniał zdania w sprawie Wałęsy przez wiele lat. „Związał się z twardogłowymi elementami armii i służb bezpieczeństwa” – pisał o nim w 1998 r. w „Foreign Affairs”.
by po latach...
Po latach Sikorski wygłasza na temat Wałęsy poglądy w tonie nie mniej ostrym, z tym że tym razem atakuje tych, którzy wypowiadają jego dawne poglądy. „Panie Lechu, pan się nie przejmuje tym, co niektóre karły moralne w tej chwili wygadują” – mówił w czasie obchodów przyznania Wałęsie Nagrody Nobla.
10 takich zmian Radka tutaj w artykule: http://niezalezna.pl/article/show/id/32 ... iclePage/1

Rzeczywiście taka zmiana o 180 stopni poglądów to pikus w porównaniu z tym co robi Jarosław Kaczyński.

Jedziemy dalej kto wypowiedział te słowa:
Ciągle trudno określić, komu poza Unią Wolności odbiera głosy Platforma Obywatelska. Ugrupowanie nowe, programowo nieokreślone, udające, że nie jest partią polityczną i celowo unikające zabierania głosu we wszystkich ważnych kwestiach społecznych, ekonomicznych i politycznych – lecz za to dające popisy hipokryzji i cynizmu, dość skutecznie żerujące na znanych fobiach, ignorancji i naiwnej wierze ludzi zniechęconych do polityki. Liderzy PO już zaczynają napotykać trudności z przekonaniem wyborców do szczerości intencji swych polityków – dobrze przecież znanych, i to nie zawsze z najlepszej strony. Teraz owi politycy nagle zapewniają, że stali się inni, uczciwsi, bardziej autentyczni i bardziej prawdomówni niż wszyscy pozostali. Przy okazji nasuwa się pytanie, jak to możliwe, by ktoś z takim życiorysem jak Andrzej Olechowski – płytki intelektualnie i pod wieloma względami po prostu niewiarygodny – mógł zdobyć kilka milionów głosów w wyborach prezydenckich. PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm. Ciekawe tylko, czy nastąpi to jeszcze przed wyborami, czy zaraz po.
2001 rok
"Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją (...). Platforma celowo prezentuje brak stanowiska we wszystkich ważnych kwestiach społecznych i ekonomicznych, a zwłaszcza politycznych, oraz w sporach ideowych (jej przedstawiciele nie mieli nic do powiedzenia na temat oddania hołdu organizacji WiN). (...) W istocie jest takim 'świecącym pudełkiem� - mamy do czynienia z elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem Polskiej Partii Piwa, której kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO".
2001 rok

Jarek Kaczyński? Nie Stefan Niesiołowski.
Jeszcze Stefek parę takich przemian przeszedł od tego który twierdził, że ustawa lustracyjna Macierewicza to zaszczyt dla Polski, do jego najgorliwszego krytyka. Od tego który wyzywał Michnika od fanatyków nienawiści, do niemal stałego komentatora na ich łamach.

Kolejny pan Tusk. w Latach 90-tych antyklerykał, by w 2005 roku po 20 latach życia na kocią łapę, wziął przed wyborami prezydenckimi w których brał udział, ślub kościelny z żoną :lol:
Obalający w nocnej zmianie rząd Olszewskiego, zaciekły przeciwnik lustracji, potem jeden z budowniczych IV RP lustrator, dekomunizator, rozliczający IV RP. By teraz czynić to co już pisałem przy PO.


Rzeczywiście te wszystkie zmiany poglądów o 180 stopni, który obserwowaliśmy przez 20 lat przez liderów PO to pikuś w porównaniu z tym, ze Jarosław Kaczyński przestal nazywać postkomunę postkomuną tylko nazwał ich lewicą.... :haha:


Piosenka BIg Cycu żenująca. Kolejny przykład na to jak to Ci uważający się za nowoczesnych europejskich dają przykład swojej "tolerancji" dla innych poglądów. Kolejny przykład na to, która strona sporu tutaj jest agresywna, która strona sporu obraża drugą stronę. Mohery, ciemny lud bla bla bla. Ale jak te "Mohery" podnoszą głowę i potrafią się bronić, to wówczas wielki ryk o żółci i agresji. Żenada. W zwartym ordynku staję do walki łże elita III RP :]

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”