Swoją drogą zobaczcie jak ciekawie układa się 1/8, ćwerćfinały i ewentualne półfinały.
Zwycięzca meczu Argentyna - Meksyk zagra ze zwycięzcą meczu Anglia - wygrany z grupy D (prawdopodobnie Niemcy) i jeden z tych czterech zespółów gra w półfinale, a zatem mamy już dwóch faworytów za burtą.
Tymczasem z drugiej strony wygrany z meczu Urugwaj - Korea zagra z wygranym z meczu USA - drugi z grupy D (może to być Serbia, Ghana, Australia - nie wiem czy przpadkiem nie Niemcy). Daje to sensacyjnego półfinalistę i być może medalistę. Czyli to co ja najbardziej uwielbiam w futbolu - niespodzianki, sensacje itp.



