Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Babel » 24 cze 2010, 20:29

Sorry, sam przyznales ze ogladales tylko jedem mecz Włochow. To powiem Ci, ze szczegolnie z Nowa Zelandia Montolivo byl jedynym zawodnikiem który brał odpowiedzialnosc na wlasne barki i prezentował jakikolwiek inny pomysł na gre niz podanie na skrzydla i wrzutka na Jakłinte, który nie wygrałby pojedynu nawet z Polczakiem. Co mial zrobic skoro Włosi grali jak grali, jednak Ricardo nie ta sama polka co Messi czy Ronaldo, nie dziwgnie gry i nie strzeli kilku bramek. Dzis zagral bardzo słabo, ale jak zagral Cannavaro, De Rossi czy Chiellini? Normalnie pregiez powinni szykowac calej 23 i Lippiemu. A Montolivo jest niestety beneficjentem druzyn w których wystepuje, bo w Violi tylko Vargas i Jovetic maja wiekszy wplywa na gre. Montolivo sam ma wizje gry i rozdziela te pilki bardzo fajnie, dba o tempo, a wiemy jak fajnie Violka potrafila grac do przodu. Zachowujac proprcje to taki wloski Xabi Alonso (niestety to zachowujac proprcje jest kluczowe), ale na boga trudno znalezc kreatywniejszego wloskiego pomocnika (Aquilani szklany, D'Agostino slaby sezon). Kazdy z waszych pomocników tzn. Melo, Sissoko, Marchisio, Poulsen mial gorszy sezon od niego pomimo, ze wiemy jak skonczyla Fiorentina.

Wróć do „Włochy”