Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post autor: Babel » 25 cze 2010, 9:11

Ja akurat bede bronił Criscito, Montolivo, Marchettiego czy innych debiutantow na mundialu. To Lippi nie zadbal o to zeby mieli odpowiednie ogranie czy ilosc meczów w kadrze, by zaczeli sie przyzwyczajac sie, ze od nich tez zalezy wynik, ze nie mozna czekac ze wejdzie Pirlo i zrobi to za nich. Praktycznie do ostatecznych powołan na lewej obronie grał fatalny Grosso, pierwszym rezerwowym w obronie był Legrottaglie, ale nagle trener zreflektował sie, ze to bedzie hucpa i zdecydował sie na Criscito i Bonucciego majacych ledwie kilka meczów w tym ogonów. I co? Teraz trener bedzie sie bronił tym ze sa niedoswiadczeni i musiał grac Cannavaro? Widac bylo roznice miedzy dreptajacym Pirlo a pozostałymi pomocnikami jak ozywil gre, a przeciez Andrea wybitnego sezonu nie miał. Teraz gre miał robic Montolivo, a ile razy Lippi we wczesniejszych meczach wpuszczał na boisko Camoranesiego czy Gattuso? Lippi popełnił bład wierzac starszym zawodnikom, bo o ile kilka nazwisk sie obroni za elimininacje, to juz po Pucharze Konfederacji bylo widac, ze cos jest nie tak. Zostalo to zbagatelizowane i efekt mamy piorunujacy.

Dodatkowo te wypowiedzi, ze nie zostawił w domu nikogo, kto mogłby pomoc. Dziwne, bo nie potrafie obronic obecnosci Pepe, kopania sie w czoło Iaquinty przez pierwsze dwa mecze grajac na skrzydle, gdy w kadrze nie bylo Cassano, Miccoliego (kontuzji doznał po ogloszeniu wyselekcjonowanej 30), Mario czy Rossiego. A dopiero w ostatnim meczu szanse dostał Quagliarella, czyli ten, który najlepiej czuje sie na skrzydle. Tego nie da sie obronic, Lippi miał swoich faworytów i nie patrzyl na forme poszczegolnych graczy tylko grali jego ludzie.

Wg mnie trzy grzechy Lippiego to pycha (dziennikarze stokroc apelowali o przemyslenie wyborów), zaniechanie ogrania młodych i brak konsekwencji w powołaniach. Skoro przez tak dlugi czas lansował Grosso to czemu teraz mamy winic Criscito? To zaciemnia obraz i daje Lippiemu argumenty typu "jak to nie zabrałem młodzieży". Znow bedzie, ze jestem pierwszym antagonista Lippiego, Juventusu, ale gdyby Marcelo powołal mlody, mniej doswiadczony zespol i zajal ostatnie miejsce w grupie to stwierdzilbym, ze takie jest pokolenie i Lippi naprawia bledy Donadoniego, który wczesniej nie zrezygnował ze starszyzny. Tak winny jest tylko jeden czlowiek. Mam nadzieje, ze Prandelli nie złamie sie pod wpływem ewentualnych pierwszych wyników i nie zacznie powoływac Cannavaro i reszty. Trzeba sie zaczac odbijac od dna, a kazdy powrót zasłużonych pilkarzy (przeciez to sa jeszcze przez chwile aktualni mistrzowie swiata, jak mogli nie widziec tego co sie dzieje i nie zaprzestac rozmieniac swojej sławy na drobne!?) to bedzie poglebianie dna. Jak pokazuja te mistrzostwa, nie trzeba miec gwiazd zeby grac fajna pilke i mysle, ze róznica miedzy pokoleniem hiszpanskim a włoskim niewiele znaczy na niwie reprezentacyjnej. Włosi moga grac i wygrywac, tylko ze musza grac najlepsi, głodni sukcesów i nowy trener musi stworzyc odpowiednia atmosfere. Trzeba zyczyc mu powodzenia, bo naprawde bedzie mu potrzebne.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”