Masz rację, to jest śmieszne. Zachowanie Hicksa, który wycenia klub na jakieś kosmiczne pieniądze również (mówi się, że bogatszy brat właściciela City był zainteresowany wykupieniem klubu z rąk Amerykanów, ale cena podana przez Hicksa zwaliła go z nóg i, przynajmniej na razie, wycofał się).Jarzinho pisze:Dla mnie najśmieszniejsze jest to, że gdy wchodzę czasami na stronę podaną powyżej i pojawia się tam info o ew. zainteresowaniu kupnem LFC przez Arabów to "kibice" tego klubu wręcz się spuszczają i obrażają Hicksa i Gilletta kiedy ci nie sprzedają ich ukochanego klubu.
Sprzedajną [k****] mogłeś sobie, mimo wszystko, darować. Poza tym, odnosząc się jeszcze do ostatniego zdania, nie chodzi jedynie o pieniądze na transfery (chociaż to również bardzo ważne), ale o stabilizację klubu, spłacenie długów i szybsze prace nad budową stadionu, który w przyszłości będzie przynosił nieporównywalnie większe zyski. To właśnie to powinno być priorytetem dla przyszłego właściciela.



