zgadzam się z tym co już ktoś wcześniej napisał... mienowicie najważniejsze jest to co się czuje w sercu. pomodlić się mogę wykonując codzienne czynności, nie koniecznie w kościele... skoro Bóg jest wszędzie to nie tylko w kościele
a stwierdzenie "wierzący ale niepraktykujący" jest co najmniej śmieszne... ilu z Was się z nim spotkało??
a z przysięganiem i wspolżyciem przedmałżeńskim jest troche tak jak np. z piciem alkocholu przed 18. każą nam przysięgać przy I komunii... czy Bóg powiedział, że nie można pić przed 18.?? jedni uważają, że przed 18. inni, że przed 21.
niektórzy tłumacza, że alkochol może zrobić z człowiekiem straszne rzeczy... ale żeby tak spojżec na to z innej strony. załóżmy, że picie jest grzechem, bo właśnie może 'zaszkodzić'. a są np niezależne od nas uczucia jak np. złość, miłość... mogą doprowadzić człowieka do... no właśnie... czy one są też grzechem??
a co do współżycia... natura stworzyła nas tak, a nie inaczej... nie zależało to od nas. gdyby natura chciała, byśmy współżyli tylko i wyłącznie po ślubie, to tak by nas stworzyła i kościół w tym momencie jest troche sprzeczny z prawami natury...
2 WP//Pawel


