A ja mam nadzieje, że dzisiejsze wybryki sędziów, to dopiero przystawka do dania głównego. Że prawdziwe cuda i dziwy w wykonaniu sędziów dopiero zobaczymy tak gdzieś od półfinałów. Niech to będą takie wałki jakichś świat jeszcze nie widział. Niech dyktują śmieszne karne, niech dają kartki na oślep, niech nie uznają prawidłowych bramek, a uznają takie strzelane rękami, ze spalonych i po faulach na rywalach.
Żeby się Blatter ze swoją świtą nie mieli z tego za cholerę jak wybronić, bo tak, to pewnie po Mundialu usłyszymy podziękowania dla arbitrów za świetnie wykonaną pracę.



