Gdyby nie skandaliczna decyzja sędziego i fatalny błąd przy drugim golu mecz byłby zgoła inny - właśnie Meksyk wbija gola. Wypracowanego i zasłużonego.
Nie wiem jak oceniać Argentynę. Niby wbili trzy gole, ale dwa pierwsze to żadna ich zasługa a trzeci to cudowny strzał Teveza z daleka. Nic z akcji praktycznie.



