No to ta niespodzianka jest już jasna - Żurawski.O dwóch nazwiskach słychać ostatnio najwięcej: Makinwa i Milinković. W czwartek i piątek mocna wiślacka delegacja z prezesem Basałajem na czele uzgodniła warunki transferu Stephena Makinwy z agentem zawodnika i z rzymskim Lazio. W połowie tygodnia zawodnik wraca z urlopu i wówczas może dojść do podpisania umowy z Wisłą.
Jeśli zaś chodzi o serbskiego pomocnika, to dziś jego obecny klub - MFK Koszyce - poinformował, że zawodnik nie wyjeżdża z drużyną na obóz przygotowawczy do Austrii. Jej przedstawiciel ujawnił, że Milinković odejdzie z klubu.
Makinwa nie będzie jedynym napastnikiem, jaki ma trafić na Reymonta 22. Nazwisko drugiego gracza na tą pozycję może być dla Was sporą niespodzianką. Nie jest wykluczone, że napastnik ten zostanie zaprezentowany już na jutrzejszej konferencji prasowej. I kto wie, czy nie zostanie nowym kapitanem drużyny.
Z końcem tygodnia natomiast powinniśmy się wreszcie doczekać zakontraktowania nowych obrońców - na środek i prawą stronę tej formacji. Będą to zawodnicy zagraniczni.
Brzmi pięknie? Już wkrótce okaże się czy prawdziwie. Miejmy nadzieję, że nadchodzące kilka dni będzą rzeczywiście tygodniem transferowej ofensywy, a nowi gracze dzień po dniu dołączać będą do drużyny, która w poniedziałek wyjeżdża na obóz treningowy do niemieckiego Barsinghausen.
Co do transferu Makinwy to bardzo wątpie w ten transfer, on ponoć zarabia w Lazio 750 tys euro, już widzę jak Wisła mu tyle daje


