Trzeba uderzyć w inny ton.
Mały chłopak bawi się na podwórku. Nagle dobiega go okrzyk:
- Wowa, do domu!
- Zaraz, mamo!
- Nie mama woła a tata!
- A kto by tam was, pedałów, rozróżnił!
Przechodzi sobie Balcerowicz obok żebraka i myśli:
- a mógł założyć firmę...
Dosyć jednak tych sucharów. To wszystko przez ten mecz. Spodziewałem się więcej po Chilijczykach, ale może to po prostu Brazylia taka mocna? Mam nadzieję, że to jednak Chile się obsrało.


