w seattle ta menda tak aktorzy ze sie nasluchalem "same old arsenal always cheating" na meczu przez niego.... na szczescie najwiecej bylo same old sounders zamiast arsenal ale niektorzy wypominali mu przeszlosc
Poza tym to swietny mecz był, szkoda ze aparatu nei wzialem. w 44 minucie był gol dla Seattle, sedzia doliczyl minute gdy ewidentnie bylo o wiele wiecej. potem dostalismy wolny w dobrej sytuacji juz wszystko ustawione a ta menda konczy polowe. na szczescie potem byl karny, a pare minut pozniej.. kolejny
to był raport z MLS!
(wrzuce jakies podsumowanie połówki sezonu niedługo w odpoweidnim temacie, tutaj luźno o mojej druzynie wiec nie czepiac sie



