A mnie u tych ksieży deneruwje to że jak ktos z kims nie żyje razem
(ślub) to nie dadzą im rozgrzeszenia
przecierz w boga każdy wierzący wierzy więc
jak ślub nie wypalił to i tak trzaba dać rozgrzeszenie.
Albo taki przykład: Moja siostra (mieszka w Austrii ma męża Polaka który wychował sie w Wiedniu nie wzioła jeszcze ślubu kościelnego tylko cywilny.I tak sobie żyje z mężem i 2 lata temu urdzoiło
się im BaBy (dziecko) i chcieli je ochrzcić.
Poszli we Wiedniu do kościoła a ksiądz im nie chciał na mszy ochrzcić
to dzieko tylko może ochrzcić w zachrystii.
No i musieli je ochrzić w zachrystii.
Głupie jest takie cosik przecierz prędzej czy puźniej
będą mieć ślub kościelny i sie nic nie stanie.



