Corinthians pisze:Portugalczycy nieudany mundial zawdzięczają tylko i wyłącznie Ronaldo. Nie mogłem się patrzeć na tego typa. Każda akcja, w której brał udział niczego nie przynosiła.
Jak głupim trzeba być, żeby 15 minut przed końcem, przy stanie 0:1, popisywać się dośrodkowaniami z "krzyżaka" (czy jak to tam się nazywa)
Queiroz i tak sklecił niezłą drużynę. Jego problemem było to, że nie mógł wyrzucić Krystyny ze składu.
Dokładnie, według mnie Portugalia zagrała naprawde przyzwoity mecz z Hiszpanami ale niestety skupienie gry na Ronaldo to nie był dobry pomysł, ogromna ilość strat piłki, brak swojego pomysłu na gre podczas gdy reszta druzyny prezentowała się calkiem dobrze.
Potwierdziła się stara prawda że Ronaldo w kluczowych meczach zawodzi. A tak nawiasem, Fabio Coentrao- chłopak zrobił na mnie ogromne wrażenie



