Jak na możliwość jakie otrzymał w tym meczu od kolegów trudno się go czepiać. Messi (podaję jego przykład, bo rzekomo jest najlepszy i na tych mistrzostwach wcale nie zawodzi - milion strzałów i zero goli to przecież nic takiego) też nic by nie zrobił dostając podania tak daleko od bramki i nie mając możliwości podania do przodu komukolwiek. Cudów nie ma. A jakby jeszcze sędziowie traktowali go w którymś meczu tak jak Cristiano wczoraj to Maradoma pewnie by się na konferencji zapłakał.
Piszę o tym wszystkim, bo po prostu wkurza mnie to, co się robi w okół tego meczu. Wielu dziennikarzy i kibiców niestety także próbuje pokazać, że Portugalia zagrała słabo w ofensywie przez Ronaldo. Niby to Ronaldo był słaby, a nie cała Portugalia nie potrafiła wymienić kilku podań do przodu bez straty (w sumie Hiszpanie też mieli z tym problemy). Zupełnie przy tym ignorując rzeczy naprawdę istotne.



