Kibicuję Ghanie. Dlaczego? Bo co to będzie za Mundial w RPA jeśli zabraknie w strefie medalowej drużyny z Czarnego Lądu? W sumie to szanse Ghany nie są tak nikłe jak się niektórym wydaje. Urugwaj ma świetnych napastników, ale warto zwrócić uwagę, że w dotychczasowych czterech spotkaniach na tym turnieju Ghana straciła zaledwie trzy bramki. Ktoś powie, "a Urugwaj stracił tylko jedną". Ok, ale jeśli obie drużyny będą grać konsekwentnie z tyłu - a zapewne tak będzie - najpewniej doczekamy dogrywki i uważam, że wtedy Ghana wykończyłaby już przeciwników. Jedyni Reprezentanci Afryki w ćwierćfinale mają zabójczą kondycję, potrafią przez 120 minut biegać na pełnych obrotach i to jest ich największa siła.
Mam jednak nadzieję, że bramki padną i obejrzymy ciekawe widowisko, nie jak w innym wyrównanym meczu (Paragwaj - Japonia).



