Przede wszystkim nie płacisz tutaj podatków.Nie masz na co dzień do czynienia z sytuacją w Polsce od strony zwykłego obywatela.Nigdy nie zaliczysz kontaktu z tzw. budżetkówką,nie będziesz użerał się z 'bezpłatną' służbą zdrowia.Krótko mówiąc jesteś lekko oderwany od rzeczywistości,a kiedy przechodzimy do tematu polityki i WYBORÓW...przykro mi,IMHO żaden stranieri (czy to Polonia amerykańska,czy emigracja zarobkowa na wyspach) nie powinien mieć prawa głosu - to jest po prostu chore.Stąd nie akceptuję tego 'u nas'.
Natomiast nie mam nic do tego czy czujesz się Polakiem,czy nie.To twoja prywatna sprawa.



