Nie chodzi o to by ograniczać komuś prawa wyborcze.
Jeśli ja nie mam pojęcia kto jest najfajniejszą gwiazdką telewizyjną, to nie oddaje głosów w głupawych plebiscytach. Od niezainteresowanych polityką, z niewyrobionym światopoglądem oczekuje podobnej odpowiedzialności


