Nie chodzi mi o to, żeby odbierać komukolwiek głos.No jest, ale kim ja jestem by im odbierać głos
Po prostu uważam, że człowiek podchodzący z carte blanche do wyborów i nawet wybierający tego, kogo mu machina propagandowa wciśnie, jest lepszy od człowieka zamkniętego w świecie swoich wyobrażeń, nie przyjmującego innych wersji, opierającego się na stronniczych źródłach i wyzywającego wszystkich stojących gdzie indziej niż on. Ten pierwszy coś wybierze i w razie błędu zmieni decyzję. Ten drugi będzie zawsze, nawet po kompromitacji swoich liderów, głosować na jedną partię, niezależnie od wszystkiego. No ale to moje prywatne zdanie, najważniejsze, żeby głosowali wszyscy.



