Re: Wybory 2010

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Wybory 2010

Post autor: Wilmore » 01 lip 2010, 23:26

cloner
Wychodzę z prostego założenia - im większa frekwencja, tym mocniejsza legitymacja władzy. To raz. Dwa, im większa frekwencja, tym mocniej zmarginalizowane są postaci prezentujące populistyczne podejście do polityki, zdolne obiecać i parę milionów mieszkań, żeby tylko wygrać, nie wspominając już o naprawdę egzotycznych kandydatach do wyborów, czy w parlamencie - o skrajnych partiach, które jednak ten procent czy dwa zdobędą, a przy dwukrotnie większej frekwencji na pewno straciłyby bardzo wiele, bo ich twardogłowy elektorat zostałby jeszcze bardziej zepchnięty na bok.
Wilmore, ale taki mamy obraz społeczeństwa i choćby dyskusja na tym forum to udowodniła, więc taki głos też jest potrzebny.
Co do obrazu społeczeństwa - jednak nie do końca jest taki, choć trochę racji masz.
Co do potrzeby głosu - każdy głos jest dla mnie potrzebny, po prostu nie cenię zbytnio wyborców, którzy zawsze i wszędzie będą głosować na kandydata X, niezależnie od tego, jak się skompromitował będąc u władzy, ważne, że ma gładki język i potrafi opowiadać wiarygodnie bzdury. Choć to bardzo ciekawy temat i nie jest tak czarno-biało, jak tu rozważamy. ;) Widziałem już na polskiej scenie politycznej zbyt wielu warchołów, by nie cieszyć się z tego, że ich twardogłowy elektorat nawet do wypchnięcia ich do wyborów nie starczy. :wink:

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”