Tak najczęściej jest. Że mobilizują się przede wszystkim wyborcy tych "malutkich", a wyborcy PO czy PiS niekiedy "mają wyj#bane" i sobie myślą, że i tak ich kandydat wygra. Ci, co głosują na tych "malutkich" czują, że muszą spełnić pewną misję. Zagłosować zgodnie z własnymi poglądami.Wilmore pisze:ja cieszę się tylko z tego, że im większa frekwencja - tym mniej te partie znaczą
Mnie osobiście wysoka frekwencja też cieszy, ale ... tylko jeśli jest ona wynikiem świadomego wyboru.



