Re: Urugwaj vs Ghana - ćwierfinał

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Urugwaj vs Ghana - ćwierfinał

Post autor: Ebi » 03 lip 2010, 0:55

Unista pisze:
Ebi pisze: Taki finał zdecydowanie przypomniałby światu jak wiele futbol zawdzięcza Urusom i pomógł w organizacji MŚ 2030.
W dzisiejszych czasach, kraj w którym jest jedno miasto powyżej 100 tys. mieszkanców takiej imprezy nie dostanie. Chyba, że zgłoszą się z Argentyną.

Po dzisiejszym meczu zyskaliśmy mecz, który stanie się legendą, straciliśmy natomiast sensację i wielki przełom nie dla jednego kraju, ale dla kontynentu liczącego miliard mieszkańców. Jestem przekonany, że Ghana była w stanie zawalczyć o mistrzostwo świata, dokonać rzeczy niesamowitej, po której całe mistrzostwa przeszłyby do historii całego kontynentu.

Będzie się ten mecz im śnił jeszcze długo...
Ale widzisz. Chodzi o to, żeby Urugwaj zorganizował Mundial w setną rocznicę pierwszego turnieju mistrzowskiego. Żeby historia pieknie zatoczyła koło. Swój narodowy stadion w Montevideo już planują remontować (ten sam, na którym odbył się pierwszy finał) Skoro MŚ mogły odbyc się w RPa dlaczego nie w Urugwaju? Kibice w Ameryce Pd na pewno dopiszą, będzie wspaniała atmosfera i mnóstwo mundialowej historii.
ptt pisze:Jak dla mnie Suarez powinien zostać zawieszony przez fifę. No bez jaj. To są mistrzostwa świata. Jeśli piłka leci do bramki w doliczonym czasie dogrywki i gościu wybija ją ręką powinien zostać ukarany bardzo surowo. Jeden, czy dwa mecze to jest według was adekwatna kara? Przecież on pozbawił historycznego awansu Ghany.. I to ma być sport? Jeśli tak, to zupełnie zatraca swój sens. Osobiście na miejscu Ghańczyków skopał bym dupę Suarezowi.
Człowieku - kiedyś za coś takiego w ogóle było nie czerwonej kartki. A teraz przepisy jasno mówią, że za coś takiego karny i czerwona kartka i koniec. Cahil w meczu z Ghaną zresztą też otrzymał czerwo za wybicie piłki z linii i skandalu nie było. Taki jest przepis i sprawa jasna. Suarez spokojnie powinien zagrać w finale/meczu o brąz. Poczytaj nieco futbolowej historii np. mecz Argentyna - Polska z 1978 kiedy to Mario Kempes zabrał nam gola (Deyna karnego zmarnował) a i tak pozostał na boisku i na tym turnieju zdobył koronę króla strzelców. Potem przepisy zaostrzono i obecnie dostaje się czerwoną kartkę. A to, że kaliber meczu był znacznie większy niż np. mecz ligowy czy turniej juniorski podnosi się hałas, żeby Suareza zawiesić. Ja już kilka razy widziałem takie zagrania w meczach ligowych (czy nawet ten Cahil z fazy grupowej) i jakoś nikt nie lamentował. Po prostu okoliczności tej sytuacji sprzyjają nagonce na Urugwajczyka.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”