Re: Holandia-Brazylia ćwierćfinał 2.07.2010

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Re: Holandia-Brazylia ćwierćfinał 2.07.2010

Post autor: Sammyy » 03 lip 2010, 12:20

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/ms-201 ... omosc.html
Do Felipe Melo przylgnęła łatka antybohatera po piątkowym meczu ćwierćfinałowym pomiędzy Brazylią i Holandią. Za całą sytuację piłkarz obwinia Arjena Robbena.

Melo nie będzie miło wspominał meczu. Najpierw strzelił gola samobójczego, a później, w ważnym dla jego drużyny momencie meczu, niesportowo zachował się wobec Arjena Robbena, za co ujrzał czerwoną kartkę. Reprezentant Brazylii nie ma wątpliwości, że został sprowokowany przez skrzydłowego Bayernu Monachium.

- Przy bramce dla Holandii, Julio Cesar stał tuż za mną i do końca nie jestem pewny, czy to ja, czy on dotknął piłki - tłumaczy Melo. - Nieważne, pozostało niemiłe uczucie, gdy zobaczyliśmy piłkę w siatce. Jeśli chodzi o czerwoną kartkę, bywały już gorsze zagrania na tym mundialu, za które w ogóle nie było kar. Gdyby Robben faktycznie ucierpiał, musiałby opuścić boisko. Za każdym razem, gdy poczuł tylko rywala, podskakiwał i upadał na murawę. To jego wina, że zostałem wyrzucony z placu gry.

Jak się okazuje czerwona kartka dla Melo to tylko i wyłącznie wina Robbena, a Brazylijczyk tylko mu pomógł by ten nie musiał udawać kolejny raz. Ja to nie wiem czy on tak na serio czy po prostu gada dla samego gadania by mógł jeszcze kiedyś do ojczyzny się przejechać:P
Holania była wczoraj lepsza... ale nieznacznie. Pierwsza połowa dla Brazylii, druga dla Oranje, sytuacje w końcówce trochę jakby wyrwane mimo wszystko z kontekstu bo wiadomo, dla piłkarzy Dungi nie miało znaczenia czy przegrają 2:1 czy 3/4:1, a szli za szansą wyrównania.

W półfinale stawiam więc na Oranje. Urugwaj ma za sobą ciężki mecz z Koreą (grali właściwie na torfowisku, a do tego jeszcze wichura i mocna ulewa w drugiej połowie) oraz teraz dogrywkę i karne z Ghaną, podczas gdy ich rywale w grupie nie mieli ciężkiej przeprawy, ze Słowakami także bym powiedział że się nie przemęczali no i dopiero teraz musieli się bardziej sprężyc, ale tempo meczu jednak i tak nie robiło mega wrażenia.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”