Morał jest prosty, jeżeli ktoś umie grać, niech to pokazuje, łatwo jest klepać patałachów po kilka do zera i mówić jakim to się nie jest mistrzem.
Paragwaj zagrał dobrą piłkę i nastąpiło zdziwko. Rozumiem że niby-kibice nie mieli wielu powodów do podniecania się szybką wymianą piłek prezentowaną w reklamach żelu do włosów czy czegoś tam, no ale niech nie mają pretensji że Paragwaj murował bramkę, bo przecież równie dobrze Hiszpania skoro taka mocna to powinna umieć sobie poradzić tym swoim super stylem gry. No i wymęczyła. Zresztą, podobnie jak z Portugalią (z którą razem się męczyła).
Nie ma to jak drużyny ofensywne
Pisze o tym nie bez powodów, ponieważ zarzucano czy Niemcom, czy Włochom, że robili mistrza w nędznym stylu. No a patrząc z perspektywy, ładną grę to pokazali np. Brazylijczycy w 94', i później to już taka sama nędza. Hiszpanie jak na razie tyle tylko że skutecznie bo ładnej gry to ja nie widziałem w tych ich kilku meczach.



