Chciałbym się wtrącić. Nie wiem czy zauważacie, ale na tym turnieju mnóstwo mocnych ekip, faworytów do medalu ponosi spektakularne klęski.
Francja - awantury, bójki na treningach, seksafery, jeden gol, jeden punkt, ostatnie miejsce w grupie za RPA czy Meksykiem.
Włochy - remis z Nową Zelandią, ostatnie miejsce w grupie, stare dziadygi, bez talentów i perspektyw na przyszłość.
Anglia - genialne pokolenie zmarnowane. Nawet włoski trener-dyktator nie pomógł, remis z Algierią, blamaż z Niemcami.
Argentyna - mając taki potencjał ludzki ponieśc haniebną porażkę 0-4. Potrafili ogrywać tylko przeciętnych rywali, szansa na medal spektakularnie zaprzepaszczona.
Portugalia - kadrowo przeciętna, słaby styl gry, jedyne gole strzelane Koreańczykom z północy.
W takich krajach jak Anglia czy Włochy szykują się wielkie rewolucje - zmiany w myśli szkoleniowej, zmiany w szkółkach piłakrskich. Takie nacje nie mogą sobie pozwalać na takie porażki. To dobrze dla światowego futbolu - w przyszłości zaprocentuje (a przynajmniej powinno).



