Dlatego m.in. napisałem że dla jednych to są zbyt starzy, ale dla innych potrzebni bo doświadczeni. I napisałem że do niedawna Włosi mieli dobre młodzieżówki teraz troszkę z tym gorzej. Ale żeby rewolucja? Byle nie rewolucjonizowali szkolenia tak jak Niemcy, że naturalizowali kilku grajków. Czy z Francji która zrobiła z Afryki swoją drużynę.Wilmore pisze:Ale zlituj się i nie wypowiadaj się tak na temat calcio, bo rewolucję w reprezentacji i szkoleniu młodych we Włoszech wieszczono już od kilku lat, nawet na mundial w 2006 roku dziennikarze odprawiali piłkarzy stwierdzeniem - jeśli nie wy dziś, to czekają lata posuchy włoski futbol.
I nad czym mam się litować? Może nad dziennikarzami na których się powołujesz a którzy ciągle szukają sensacji i jak ktoś przegrywa to dobrze bo mają o czym pisać że coś było nie tak w drużynie i to był powód blamażu.
Dyskusja dotyczyła ofensywy i defensywy a nie ich elementów składowych.fieldy pisze:Mentor napisał(a):Że jak? Pisząc, że jestem fanem ofensywnej gry stwierdziłem jednocześnie, że ofensywa jest kluczem do wyników?
ulynif napisał(a): A nie?
fieldy napisał: Czyli jak ktoś będzie fanem wybijania piłki po autach w chwili zagrożenia, to owe wybijanie piłki jest kluczem do wygranej ?
Dla niekumatych: stąd też przykład z piwem bo gdyby było inaczej dodał bym jeszcze do niego słomkę, plażę, leżak, przekąskę, ładne widoki, kwaśne deszcze i ich wpływ na wody źródlane z których czerpie się do ważenia browaru...
używaj funkcji "edytuj" / fieldy



