Pisałem wcześniej, wybory do rady radiofonii i zmiany w TVP, które muszą być - cóż to będzie za przyjemność włączyć telewizję, w której wszyscy nie modlą się do lidera jednej partii, w której nie ma takich zer jak Pospieszalski i Lichocka - dokonane w najbliższym czasie, to pierwsza poważna próba dla Komorowskiego, ma okazję udowodnić, że będzie prezydentem Polaków, nie POlaków. Poprzedni prezydent tej próby nie przeszedł pomyślnie.
Teraz będą modlić się do PO.I będzie fajnie.Zrobią reportaż o wracającej emigracji,ze statystyk wyjdzie,że wyprzedziliśmy Irlandię i Niemcy (a jak!),a Palikot i Niesiołowski awansują na mężów stanu.Kraina szczęśliwości dosłownie.Jedna partia,jeden naród i media przemawiające jednym głosem.Brzmi znajomo?Polska Wilmora.Tylko biedaczek obudzi się z ręką w nocniku za kilkadziesiąt lat z emeryturą w wysokości 300 zł,płatną służbą zdrowia i będzie się zastanawiał co poszło nie tak...Ale teraz ma chwile triumfu - to co,że wiecznie brak mu argumentów,że brzmi jak jakaś strata,zdarta płyta (prezydent wszystkich Polaków tu,mały,partyjny prezydent tam - ale żeby już uzasadnić danymi typu ilość zablokowanych ustaw,działalnością Komorowskiego jako marszałka czy 3 lata bezproduktywnych rządów PO to jakoś chłopak się zapomniał).Taka chwila refleksji - każdy pewnie kiedyś się zastanawiał jakim cudem Polska zdegenerowała się z mocarstwa europejskiego do np. małej Rzeczypospolitej Krakowskiej?Właśnie dzięki takim ludziom.Pseudointelientów wierzących w nieżyciowe idee albo ludziom dbającym o swoje partykularne interesy (wtedy Złota Wolność,wolna elekcja i liberum veto teraz prywatyzacja wszystkiego co można nawet ze strategicznymi gałęziami gospodarki,chora poprawność polityczna czy brak dbania o własna rację stanu w imię jakże pięknych haseł zjednoczonej Europy).Zapewne nie skończy się to tak spektakularnie,bo gospodarczo i tak już siedzimy w kieszeniach tych czy tamtych.A o to w tym wszystkim chodzi.O sprawowanie władzy za pomocą długów i manipulację motłochem za pomocą mediów.Esencja demokracji,dzięki której USA są hegemonem.Szkoda,że w warunkach polskich sprowadzi się to oligarchizacji (Kulczyk już wraca?) na wzór rosyjski.Ale za to jakże pięknie będzie w TV,ach te tańce z gwiazdami,na łyżwach czy gdzieś za parę lat fellatio na czas...



