Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 06 lip 2010, 12:55

Wszystko zgodnie z oczekiwaniami. Sandro robi dokładnie to czego się można było spodziewać a więc przede wszystkim musi maksymalnie dopierdolić ustępującemu zarządowi. Raporty finansowe były podawane a w nich liczby o długu. Przecież te długi ciągną się za nami od czasów Gasparta. Za finanse i raporty odpowiadał wybitny ekonomista, który raczej nie kłamałby w żywe oczy narażając na szwank swoją reputację wykraczającą dalece poza sfery klubowe.

Przychodzi Sandro i twierdzi, że poprzedni zarząd doprowadził klub niemal do ruiny i nie ma nawet pieniędzy na pensje :rotfl4: Może zajrzał do skarbonki i nie dostrzegając skarbu pirata Laporty ogłosił alarm albo... sam nie wiem i staram się nie myśleć jak Sandro bo jeszcze zwariuję :roll:

Generalnie tego się można było spodziewać. Nie lękajcie się jednak bowiem Przewielki Rosell wszystko naprawi i będzie hala!

Wróć do „Hiszpania”