Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 06 lip 2010, 13:11

Ale nikt długu nie ukrywał bo ten mamy od lat. Sukcesywnie go zmniejszamy i w corocznych raportach finansowych są te liczby podawane. Co innego jednak mówić o zastaniu klubu z długiem (oczywista oczywistość) a co innego pieprzyć o braku pieniędzy na wynagrodzenia :lol2: Może on uważa, że na spłatę długu idą pieniądze z tego samego miejsca co na wynagrodzenia i transfery? Przecież to wszystko jest podzielone.

Tak czy inaczej nie ma za bardzo czego roztrząsać. Pewnie chodzi o to, że w skarbonce nie leży tyle hajsu, aby pokryć pensje całego zespołu. Oczywiście, że nie leży i nigdy nie leżało. Nie trzymamy gotówki pod materacem tylko różne instytucje mają wobec nas finansowe zobowiązania. To jak jakby ktoś przyszedł do mnie na dzień przed wypłatą i zapytał czy mam na opłacenie rachunków. Nie mam, ale jutro będę miał. Oczywiście ze mnie taki ekonomista jak z Wilmore'a kibic Interu, ale tak to mniej więcej postrzegam.

Czekam z niecierpliwością aż Sandro zacznie działać przede wszystkim na korzyść klubu a nie skupiać się na szeroko pojętym oczernianiu działań Laporty. Boże jak on jest przewidywalny...

Wróć do „Hiszpania”