Saviola kosztował mniej więcej tyle co Dima, ale rozegrał jednak te kilka sezonów i strzelił kilkadziesiąt bramek. Nie lubiłem i dalej nie lubię tego przykurcza, ale dał nam więcej niż Dima. Rochemback? On kosztował niecałe 10 mln i choć grał słabo to z 50 spotkań rozegrał.pasza pisze:czy to byl najgorszy transfer, no nie wiem, gaspart naprawde szalal, co by przypomniec saviole czy rochembacka.
Robinho pod względem umiejętności jest spoko i nawet by pasował do naszej taktyki, ale jego charakter budzi olbrzymie wątpliwości. Barcelona to nie jest miejsce na dorastanie, ale tyle się ostatnio dzieje, że niczego nie wykluczam.
Swoją drogą kiedy tylko piszę i myślę o zmianach to zastanawiam się jak to jest możliwe, że po najlepszych latach w historii klubu wybory wygrywa koleś, którego koncepcją są zmiany a nie kontynuacja, ale mniejsza o to.


