Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 06 lip 2010, 16:07

Mentor pisze:Nie wiem jak to wyglądało z Caceresem tzn. od kogo wypłynął pomysł sprowadzenie właśnie jego. Hleb i Dima to były inicjatywy Pepa i trudno jest w jakiś szczególny sposób winić Txikiego za to, że wykonywał swoją robotę. Można mieć oczywiście zarzuty odnośnie kwot, ale nie odnośnie sprowadzenia akurat tych piłkarzy.

Z drugiej strony można dostrzec w zachowaniu Pepa pozytywy. Przecież mógł dalej robić dobrą minę do złej gry i wykorzystywać Dimę do ogrzewania ławki tylko po co? Do gry się najwyraźniej nie nadaje a miejsce w kadrze zajmuje i pensję pobiera. Jeżeli rokowania nie są pomyślne to lepiej go skreślić niejako przyznając się do błędu i iść dalej. Oby tylko wyciągnął odpowiednie wnioski, które zaprocentują przy okazji kolejnych transferów. Niewykluczone również, że nowy zarząd zmodyfikuje nieco sposób przeprowadzania transferów choć przypominam, że Sandro chciał oddać praktycznie pełnię władzy w ręce Pepa. Głupi był to pomysł i można go potraktować jako kiełbasę wyborczą bowiem Pep był filarem kampanii każdego kandydata, ale nie mogłem przy okazji tego nie wypomnieć.
Wszystkie transfery były pomysłami Pep przed jego pierwszym sezonem. Tak samo w przed zakończonym sezonem chciał Zlatana, Filipe, Dime i kogoś tam jeszcze. Każdy trener ma swoją wizję, ale to nie znaczy, że należy to spełniać i robić to przy takich kosztach. Każdy wiedział, że Ukrainiec nie jest wart tej kwoty, podobnie się rzecz miała z Martinem. Przypominam, że tam Txiki ugrał 2 mln euro, tylko te 2 bański to były zmienne które i tak trzeba było zapłacić po sezonie. Fajnie, że wyciąga wnioski, tylko te wyciąganie będzie kosztowało minimum 30 mln euro. Inna sprawa, że zawodnicy to nie zabawki, każdemu należy się odpowiedni szacunek i szansa. Ja spokojnie mogę stwierdzić, ze takiej u nas nie dostał Caceres, nie grał tak źle jak Ukrainiec, a przychodził z etykietą gościa, który może grać na każdej pozycji w defensywie, a nie dostał ku temu okazji. Z Dimą także fair do końca nie postąpiono, tu mocno usprawiedliwia się Zlatana, a patrząc na jego osobę to a) przyszedł w przeddzień pierwszego spotkania ligowego, b) złapał dość szybko kontuzję. Jakoś Pep tej opinii i wiary w niego nie przelał i nie bardzo trafia do mnie, że teraz przyznał się do błędu.
Za chwilę może być problem z jakimiś zawodnikami, którzy patrząc na to co tutaj się dzieję to nie będą zainteresowani grą w Barcelonie. Bo skoro skreślono 3 zawodników którzy kosztowali średnio 18 mln to co może spotkać ich.

Jedno co mnie cieszy w tym transferze, że się go pozbyto definitywnie. Wypożyczenia to najdebilniejsze co miało miejsce w przypadku Hleba i Caceresa. Mam nadzieję, że Sandro i reszta także reszty pozbędzie się definitywnie.

Wróć do „Hiszpania”