Oczywiście każdy który śmie pojechać z PO to od razu PisowiecMazurek to taki sprytniejszy Pospieszalski - dobiera sobie przeciwników do zniszczenia, posługuje się populizmem mając etykę dziennikarską pewnie w jeszcze głębszym poważaniu niż PO.
taak. Ale wzrost PKB za czasów PiS to niewidzialna ręką rynku i reformy Lewicyukcesy w polityce budżetowej PO widać gołym okiem po wzroście PKB
Wracają do faktów. Nawet Bielecki przyznał, że uniknięcie kryzysu było zasługą wzrostu wewnętrznej konsumpcji która była wynikiem obniżki podatków i składki rentowej dokonanej przez rząd Kaczyńskiego w osobie Zyty Gilowskiej.
A wracając do PKB za rządów Pisowskich, to wzrost gospodarczy na rok 2006 był prognozowany według IBNGR - 4,4%, Kom.Eur - 4,5%, BGŻ 4,6%-4,7%. Tymczasem wzrost wyniósł 5,8%.
Oczywiście można bredzić to co ty, ale fakty są takie, że rząd Kaczyńskiego wpłynął znacznie na wiarygodność Polskiej gospodarki.
- realny spadek korupcji wpłyną na znaczny wzrost inwestycji zagranicznych. Polska po raz pierwszy zaczęła przyciągać więcej
inwestycji niż kraje regionu. wg. Transparency International wskaźnik korupcji spadł w Polsce w 2006 o 8,8% w porównaniu do lat porzednich. W ekonomi zjawisko korupcji nazywa się „podatkiem korupcyjnym” i przedsiębiorcy w swoich decyzjach inwestycyjnych
kalkulują ją jako dodatkowy koszt. Spadek tego kosztu oznacza wzrost komparatywnej konkurencyjności gospodarki.
- podtrzymanie wiarygodności państwa w sferze gospodarczej to także rozsądna polityka budżetowa - kotwica budżetowa
(czyli spadek względnego deficytu budżetowego w stosunku do PKB) i realizacja założeń prowadzących do programu konwergencji.
- podniesienie przez niezależne agencje ratingowe Moodys, Fitch oraz S&P ratingu Polski. Dzięki czemu znacznie spadło
ryzyko inwestowania w kraju i koszty obsługi długu.
- obniżenie podatków (klina podatkowego) czyli obniżenia kosztów pracy także wpływyneło na poprawę wizerunku.
To są fakty, reszta to twoje słodkie pierdzenie. A przypominam, że teraz grozi nam obniżenie ratingu Polski, jeśli rząd nie zacznie ciąć wydatków.
Że co?zmniejsza się rozdawnictwo państwa właśnie przez ignorowanie głupich poprawek do budżetu ze strony opozycji, zmienia się klin podatkowy, ogranicza się biurokrację, to wszystko oczywiście za małe i za słabe
Nie przypominam sobie bym niemal w każdym poście wyzywał innych od tego co nie mają pojęcia. Całe forum wie, ze to twoja broszka.Zresztą, Kamilu, nie zarzucaj tu komuś wypowiadania się na tematy nie do końca związane z jego wykształceniem, skoro sam wielokrotnie zgrywałeś ekonomistę, PRowca, trenera piłkarskiego, politologa, socjologa, antropologa, psychologa, a podsumowując swoje wypowiedzi - nawet psychiatrę. Jak widać nie trzeba mieć papierka z danej dyscypliny, żeby się wypowiadać w bardzo wąskim zakresie wiedzy dostępnym szaraczkowi.
Dyskusja o piłce- i wyzywanie całego forum, że nie ma pojęcia o piłce.
Dyskusja o Jaruzelskim- i wyzywanie pół forum, że nie zna się na histori i nie czytało książek
Dyskusja o ekonomii- ktoś kto nie ma pojęcia o ekonomii niech się nie wypowiada.
itd. itp.



