a w tym roku pokonali byłych Mistrzów Europy i zremisowali z Nigerią. Prawie pokonali Urugwaj, odpadli w 1/8 finału. Co prawda w 2002 sędziowie im pomagali, nie da się tego ukryć, ale porównując Holandię do Korei też trzeba mieć pomieszane w głowie. Pomarańczowi to wyższa klasa, zaprezentowali to w meczu chociażby z Brazylią, czy jeszcze w fazie grupowej. Przepięknie nie grają, bo chyba aż siedmiu zawodników mają defensywnych, ale to się do tej pory sprawdzało.
Na pewno faworytem finału będą Hiszpanie, gdyż już pokazali, że z drużyną nastawioną na kontry radzą sobie wyśmienicie. Jestem tylko ciekaw, czy Holendrzy zaskoczą ich doborem taktyki na to spotkanie, czy jednak wyjdą nastawieni podobnie do naszych sąsiadów z zachodu.



