Re: MŚ 2010

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: MŚ 2010

Post autor: Mentor » 11 lip 2010, 15:56

ulynif pisze:Czyli jak ktoś jest procentowo bardziej skuteczny bo ma mniej sytuacji a strzela więcej, to ma lepsze umiejętności.
Przykład drużynowy:
Hiszpania gra ze Szwajcarią. Hiszpanie oddają 24 strzały z czego 8 celnych i strzelają zero goli. Szwajcaria oddaje 8 strzałów z czego 3 celne i strzela jednego gola. Twoim zdaniem wskazuje to, że Szwajcaria posiada lepsze umiejętności niż Hiszpania.

Przykład indywidualny:
David Villa dotychczas oddał 26 strzałów z czego 16 celnych i dało mu to 5 goli. Robert Vittek oddał 11 strzałów z czego 6 celnych i dało mu to 4 gole. Twoim zdaniem Robert Vittek posiada lepsze umiejętności niż David Villa.

Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Każdy średnio inteligentny człowiek zainteresowany piłką nożną rozumie, że piłkarskie umiejętności nie kończą się na skuteczności. Skuteczność rozumiana jako stopień wykorzystywania okazji to tylko jedna z wielu cech składających się na ogół umiejętności. Przegrzałeś się już próbując to skumać?
ulynif pisze:W dodatku biorąc pod uwagę że rywal gra swoim ulubionym stylem i nie umie go wykorzystać a jedzie na farcie bo stwarzając sobie mnogość sytuacji zawsze może liczyć na to że coś wpadnie prędzej czy później.
Twoim zdaniem jeżeli dany zespół gra swoje, stwarza okazje i w końcu wykorzystuje jedną z nich to jest jazda na farcie? No wybacz, ale nawet nie potrafię odpowiedzieć na tą teorię :lol2:
(L)oczkerson pisze:Wyprowadzać ataki można na różne sposoby. Nie zawsze trzeba grać atakiem pozycyjnym. Gdy taki sposób gry nie zaskakuje rywala, można zawsze szukać innej drogi. Grać bardziej w Angielskim stylu. Szybkim tempem, momentalnie przenosząc piłkę do ataku i na skrzydła.
Fajna teoria, ale w praktyce w meczu piłkarskim biorą udział dwie drużyny a co za tym idzie sposób gry determinowany jest przez zachowania obu ekip.

Co rozumiesz przez momentalne przenoszenie piłki do ataku w sytuacji gdyby przeciwnik broni się ośmioma zawodnika w bezpośrednim pobliżu swojego pola karnego? Pytam bez cienia ironii. Dośrodkowania? Do tego trzeba mieć odpowiednich piłkarzy.

Przenoszenie gry na na skrzydła ma sens pod warunkiem, że na skrzydłach jest miejsce. Przecież przeciwnik może (i często robi to w meczach Barcelony) oddaje środek pola (widząc, że nie wygra walki o ten sektor) i pilnuje tyłów wraz z bokami naturalnie. Oczywiście umiejętnie przenosząc piłkę ze strony na stronę można taki defensywny rygiel rozciągnąć a wtedy znajdą się luki i wolne miejsca. Do tego trzeba dążyć, ale trudno to robić inaczej niż podaniami. Co najgorsze są to podania w poprzek boiska, który niektórzy tak bardzo nie lubią.

Łatwiej jest kiedy przeciwnik zakłada pressing bo przy odpowiednich umiejętnościach można się spod pressingu uwolnić a wtedy wolnego miejsca jest więcej. Nawet jeżeli uwolnić się nie uda to przeciwnik często nie ma sił na 90 minut świetnego pressingu i im bliżej końcowego gwizdka tym więcej miejsca pozostawia i głębiej się cofa.
(L)oczkerson pisze:Chodzi mi o to czy sposób gry stwarza potencjalne zagrożenie.
Znasz jakiś sposób nie stwarzający żadnego zagrożenia? Ja nie znam.

(L)oczkerson pisze:Jak zespół gra swoją piłkę i jest efektywny to ma łatwość w dojściu do okazji, widać, że może zadać cios w każdym momencie i na różny sposób bo ma ku temu argumenty. Jeśli drużyna nie jest zaskakująca, jeśli jej sposób gry został ograniczony przez rywala i po prostu widać, że nie stwarza takiego zagrożenia jak normalnie to dla mnie jest znak, że brakuje efektywności właśnie. I wtedy denerwują mnie zespoły, które z uporem kontynuują swoją grę, uważając, że lepiej tak niż na jakikolwiek inny sposób.
Zgoda, ale cierpliwość jest cnotą :P Wiem już, że jesteś maniakiem efektywności/skuteczności więc pewnie cierpliwość to ostatnia pozycja na Twojej liście pożądanych cech, ale Guardiola często właśnie o cierpliwość w grze apeluje. Czasem lepiej jest grać swoje (czyli to co się potrafi najlepiej) do końca niż nerwowo szukać innych rozwiązań. Nawet jeżeli nie wszystkie akcje się zazębiają to często jest tak, że efekty przychodzą z czasem. Mecz trwa 90 minut i bramka zdobyta w minucie ostatniej jest warta tyle samo co zdobyta tuż po pierwszym gwizdku.

Czy Messi po kilku nieudanych dryblingach z rzędu powinien ich zaprzestać? Moim zdaniem nie bo wiemy na co go stać i w końcu powinno wyjść. Oczywiście zdarza się tak, że nie wyjdzie, ale należy korzystać z piłkarzy w taki sposób, aby robili oni to w czym są najlepsi. Jeżeli Barcelona jest najlepsza w takim a nie innym stylu gry to uskutecznia go czasem aż do bólu, ale to dla nas jednak wyjście najrozsądniejsze.
(L)oczkerson pisze:Dlatego bardzo liczyłem na Zlatana w Barcelonie (i dalej liczę), bo uważałem, że Barca może zyskać na wszechstronności i zawsze będzie mogła zacząć grać dośrodkowaniami na wysokiego Szweda, gdzie skrzydła będą operowały w sposób klasyczny (rajd i dośrodkowanie), albo, że Zlatan będzie klasycznym odgrywającym dostającym długą piłkę i następnie zgrywającym ją na wpadającego za plecy obrony Messiego. W Barcelony natomiast sposób gry jest niezmienny i jak nie idzie to nie oznacza to, że coś trzeba zmienić, a że Messi ma szarpać jeszcze bardziej.
Tu mniej więcej się zgadzam bo też oczekiwałem nowych opcji wraz z przybyciem Ibry, ale gra zespołu się nie zmieniła i tutaj nie mam nic na 'swoje' usprawiedliwienie, że tak się wyrażę :wink: Moim życzeniem na przyszły sezon jest właśnie większa elastyczność w grze.
(L)oczkerson pisze:Dlatego, też denerwuje mnie Hiszpania, która bez Fernando Torresa, traci tą wszechstronność w ataku i też gra mocno jednostajnie.
Tutaj już się natomiast nie zgadzam bo bez Torresa grają zdecydowanie lepiej. Fernando jest totalnie bez formy i tylko ogranicza możliwości swoim sabotowaniem gry.
(L)oczkerson pisze:Bo to drużyny zdominowane przez swoją wizję piłki.
Nie sposób zaprzeczyć, że w Barcelonie styl gry to świętość, tożsamość zespołu. Jednych to śmieszy a innych nie, ale zapominajmy o tym, że system szkolenia spisuje się u nas wspaniale, ale jest nastawiony właśnie na przygotowywanie piłkarzy do gry w takim stylu. Wszystkie sekcje są szkolone w ten sam sposób i zmiana ogólnej koncepcji jest praktycznie niemożliwa. Co nie zmienia faktu, że jak już wcześniej wspomniałem - większa elastyczność i nowe pomysły są jak najbardziej potrzebne. Drużyny grają coraz bardziej defensywnie więc jeżeli nie będziemy naszej gry poprawiać to wyniki mogą być tylko gorsze. Inna sprawa, że po historycznym sezonie 2008/2009 wszystkie kolejne muszą być gorsze :P

Mam nadzieję, że wątek będzie kontynuowany :P Jeżeli będziesz odpowiadał to prosiłbym również o wrzucenie jakichś przykładowych bramek Interu po kilku (oczywiście nie muszą to być konkretnie 3 podania bo jak mniemam to było pisane umownie) podaniach.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”