Co do finału to byliśmy świadkami niezbyt udanego i porywającego meczu.Mało akcji.Dużo fauli,kilka rzekłbym brutalnych.Aż dziw że De Jong nie dostał Czerwonej Kartki za cios Kung Fu w klatkę piersiową Xabiego Alonso!!!Holandia nie zachwyciła prawdę powiedziawszy wyładowując swoją frustrację i niemożność grania swojej piłki faulując na potęgę graczy La Furia Roja,ale to ich problem bo i tak najważniejsze iż HISZPANIA ZOSTAŁA MISTRZEM ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Gol Iniesty uszczęśliwił nie tylko całą Hiszpanię,ale wielu kibiców na świecie no i mnie osobiście,gdyż jako jedyny w pracy trzymałem za nich kciuki-reszta załogi hotelowej restauracji była pomarańczowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Buraki;)VIVA ESPANIA!!!!!!!!!!!
3miejsce na mundialu przypadło Szkopom i prawdę powiedziawszy nie bardzo rozumiem frustracji Niemców.Widać dla nich to miejsce to porażka.Szkoda,że nie potrafią docenić tego co wywalczyli,ale od lat wiadomo,że ten naród ma za wysokie "Ego" względem siebie.W sporcie w tym i w futbolu już byli na szczycie.Dla mnie i tak w meczu o brąz zwycięzcą był Urugwaj.Ten team zagrał nie tylko w meczu z Niemcami ale też w przekroju całych MŚ świetnie.To była chyba jedna z niewielu ekip na tych MŚ która grała zespołowo.Do tego nie grali w tej ekipie zblazowani,nażelowani kopacze którym wydawało się,że za samo nazwisko należą im się pokłony,a przeciwnicy będą padać przed nimi ze strachu na kolana.To był prawdziwy "czarny koń" MŚ.I za to kocham MŚ,iż nie zawsze trzeba liczyć na murowanych faworytów.



