Moze dlatego niektorzy tak robia, bo maja totalnie wyjebane na osiagniecia naszych pseudokopaczy, a wola sympatyzowac z druzyna ktora jednak cos pokazuje i da sie ja ogladac, hm?
I racje ma m indurain, od czasow pojawienia sie geniuszy taktycznych postaci Beniteza, Fergusona i niestety Mourinho, pilka schodzi na psy. I zamiast ogladac piekne mecze jak pare lat temu, chociazby pojedynki Realu z Manchesterem czy czasy Borussi Dortmund, gdzie over 3.5 byl na poziomie codziennym, mamy standardowo juz autobusy w bramce i gre do jednej bramki, przerywana kopaniem sie po kosciach. Najbardziej smutne jest jednak to ze coraz wiecej osob widzi to jako jedyna sluszna droge rywalizacji z najlepszymi, i takich 'zjawisk' bedziemy widziec juz coraz wiecej.



