Re: Finał!: Holandia - Hiszpania

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Re: Finał!: Holandia - Hiszpania

Post autor: Piotr » 14 lip 2010, 22:45

Szczerze mówiąc to nie znam historii futbolu oprócz czysto suchej wiedzy, więc ciężko mi powiedzieć, czy Włosi to rzeczywiście było takie catenaccio i czy Niemcy to był czołg. Jest jednak taka sprawa, że zawsze łatwiej jest się bronić niż atakować, łatwiej jest niszczyć niż budować i choćby za to, że Hiszpanie wciąż chcą równać do ideału, czyli do piękna gry w futbol należy im sie szacunek, a nie gadanina że nie zasłużyli w pełni bo nie rozwalili przeciwnika tak jak się spodziewałeś. Ważne, że i tak nikt na te nieidealną Hiszpanie nie znalazł sposobu. Oczywiście nie zawsze wszystko wychodzi, ale jednak bramkowe akcje Hiszpanii na tym mundialu bardzo mi się podobały, choć było ich niewiele. Moje oko mniej cieszyłoby się z mistrzowskiej Holandii, która dajmy na to bramke zdobywa po długim podaniu na Robbena, ktory to przyjmuje sobie piłke, zbiega z nią do środka i wow strzela gola.

edit: Aha, czyli Ty sądzisz, że skoro oni tyle biegali to nie są w stanie już grać ładniej i, że to było 100% ich zespołowego potencjału? Bo jeśli tak no to sie nie dogadamy. Pisząc potencjał mam na myśli sposób, styl gry ofensywnej a nie możliwości biegowe czy wytrzymałość. Potencjał to możliwości, a Hiszpanie grali gdzieś na 80% swoich możliwości. Zresztą Twoje statystyki są, że tak powiem z dupy wyjęte, bo co innego kontratakować, co często robili Niemcy i mieć piłke naprzeciwko pustej bramki(ze 2 bramki Mullera), a co innego tworzyć, konstruować w gąszczu rywali, gdzie pewna niedokładność jest normalna. Statystyki nt. biegania też nie są dobre, bo już lepiej chyba zsumować wartości wszystkich czterech jedenastek ktore dotarły najdalej niż przedstawiać po prostu najlepszych.
Ostatnio zmieniony 14 lip 2010, 22:54 przez Piotr, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”