Oficjalnie: Insua piłkarzem Fiorentiny. Liverpool zarobił na tym transferze 5 milionów funtów.
Beznadziejna decyzja. Emiliano wirtuozem nie był, ale zdobył w poprzednim sezonie niezbędne doświadczenie grając w Premier League praktycznie od początku do końca sezonu w pierwszym składzie (oczywiście przyczynił się do tego Aurelio, ale to inna historia). Do tego, przynajmniej z prawnego punktu widzenia, byłby traktowany jako wychowanek klubu z Anfield, co ma spore znacznie przy przepisach UEFA. No i jest naprawdę utalentowanym zawodnikiem, co niejednokrotnie pokazał w poprzednim sezonie. Szkoda, wielka szkoda.
Wiadomo także, że N'Gog nigdzie nie odejdzie.
Na koniec plotka, którą należy traktować z przymrużeniem oka: podobno (istotne słowo w tym przypadku) bukmacherzy w Anglii nie przyjmują już zakładów na to, w którym klubie w przyszłym sezonie zagra Joe Cole, bo jakieś "wiarygodne źródło" donosi, że Anglik na pewno będzie nowym piłkarzem Liverpoolu.



