Chłopaczek zaintrygowała mnie twoja teza o błedzie papieża a mianowicie to, że kościół sprzyja AIDS poprzez zakaz używania prezerwatyw. Przyznam iż to dość ciekawa opinia.
Na początek obrazowo skomentuje twoją opinie: to tak jakby oceniąc człowieka po tym co robi jego lewa ręka. Takie postawienie sprawy, a mianowicie ze jak mniej osób używa prezerwatyw to więcej zachorowan na HIV teoretycznie jest poprawne ale to jest tylko jedna ręka. Zapominasz o innych nakazach kościoła które powinno się traktować razem a nie rozpatrywać każdą osobno jakby były od siebie oderwane. Kościół zakazuje seksu przedmałżeńskiego, poligamii, zdrady a więc ma się tylko jedna partnerkę / partnera. A tą żonę / tego męża powinno się znać bardzo dobrze a więc wiedzieć czy ma HIV czy też nie. Wytłumacz mi zatem jak to jest z tym HIV i kościołem? bo mam wątpliwości natury logicznej...



