Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: pasza » 19 lip 2010, 17:43

tez nie wiem co cesk myslal podpisujac ten kontrakt, ale go podpisal i jest zawodnikiem arsenalu. arsenal nie chce sie go pozbyc. koniec tematu. jak beda chcieli sprzedac to sprzedadza.
fakt jest tez taki, ze cesk chce do barcelony. ale nie jestem zwolennikiem pogladu, ze jak zawodnik chce, to trzeba mu pozwolic, bo on chce. podpisal konkrakt, wiec sie zobowiazal. na transfer musi sie zgodzic zawodnik jak i klub. koniec, kropka. jakby tak nie bylo, to bylby totalny rozpizdziel. prawo trzeba szanowac, dobre zachowanie z szacunkiem tez jest wskazane. koszulka barcelony zalozona na ceska byla wybitnie nie fair ze strony puyola i pique. zawodnicy barcy nie sa strona w tej sprawie, wiec moga mowic i robic co chca, to nie jest odpowiedzialnosc klubu, ale zachowali sie nieladnie.
cesk tez jest treraz w ciezkim polozeniu, bo po takich akcjach jak ma wracac do arsenalu, jeszcze jako kapitan, to nie wiem jak go przyjma w szatni i na trybunach.

co do dlugosci konkraktu, nikt go nie zmuszal. dla klubu dlugi kontrakt jest fajny, bo pensja pilkarza to pikus, placic i tak mu musza, czy ma kontrakt dwuletni czy 6 letni, nie placa calej sumy z gory, wiec obciazenie buzdzetu jest jednakowe.
zawodnicy nie podpisuja dlugich kontraktow, bo za kazdy podpis dostaja hajs extra, bo zmniejszanie zarobkow przy nowym kontrakcie to rzadkosc, wiec niczym nie ryzykuja. jak widac glownie chodzi o hajs. zreszta te dlugie kontrakty i tak sa renegocjowane i podpisuje sie nowe umowy po 3-4 latach. to forma gratyfikacji dla pilkarzai jego agenta, ktory jest pijawka.
kluby nie podpisuja dlugich kontraktow, bo to i tak bez sensu, jest kasus webstera i nic im po dlugim kontrakcie. jak zawodnic chce odejs to odejdzie.

arsenal to nie jest slaby klub i cesk sie tam nie meczy. walczy w najlepszej lidze o mistrzostwo. ma male szanse, ale walka o tytul zdecydowanie mozna to nazwac. w lidze mistrzow gra. jasne, ze arsenal to nie barcelona, ale rownajac do barcy wszystko jest nizej, wiec nie ma to sensu.
nie ma co sie tak spinac, arsenal tonie oboz pracy.. to ich zawodnik i nie musza go sprzedawac jak nie chca. dziwie sie, ze niektorzy widza tu jakas krzywdce i tyranie z ich strony. to glupie

czy iniesta jest lepszy od ceska? jasne ze jest. gral w reprezentacji jako podstawowy zawodnik, cesk nie. ale to nieistatne, cesk top5 jest i tyle. i to zeby w barcelonie pogral tez chyba jest bezsporne.

Wróć do „Hiszpania”