Re: Tour De France

Awatar użytkownika
ddemon
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6901
Rejestracja: 28 sie 2005, 20:55
Reputacja: 250
Lokalizacja: Zabrze

Re: Tour De France

Post autor: ddemon » 19 lip 2010, 22:26

Duch pisze:A niby z jakiej racji Contador miał czekać na Schlecka? Rozumiem, jakby Luksemburczyk upadł. Wtedy taka ucieczka nie byłaby zbyt fair, ale defekt roweru to całkowicie normalna sprawa. Jakby tak każdy miał na każdego czekać w tym wyścigu to może lepiej rozgrywać trzy etapy: jeden sprint, jedną górę i czasówkę. Po co się męczyć. Zresztą takie przetasowania wyjdą wyścigowi tylko na dobre. Andy nie ma już na co czekać, bo w ITT Alberto zje go na śniadanie. Jak po Pirenejach nie będzie miał przynajmniej minuty przewagi to może zapomnieć o żółtej koszulce.

Ciekawi mnie Menchov, bo wydaje się bardzo mocno, a na czas przecież też jeździ świetnie. Wszystko i tak rozstrzygnie się pod Tourmalet. Jutro też będzie ostro, ale najważniejsze podjazdy są jednak trochę za wcześnie.
Na początku napisałem że opinia na wyrost=miałobyć nieobiektywna jeszcze raz napisze...owszem defekt roweru to normalna sprawa ale niestety Contador można powiedzieć że wykorzystał Schlecka :lol: bo oni niejechali razem bo Schleck uciekał i niewiadomo czy ucieczka by się niepowiodła bo Contador został...a dostał nagle siły wtedy gdy Vinokourov mu przekazał wiadomość..ale niema co gdybać ...zgadzam się że niepowinno się na każdego czekać bo wtedy i Armstrong miałby szanse na wygranie tegorocznego TdF choć dzisiejszy etap możliwe(napewno na stan obecny) przejdzie do tych kontrwersyjnych w historii TdF:)...Czy przetasowania wyjdą na dobre zobaczymy...Choć teraz zmienił się wyścig o 360 stopni to Alberto kontroluje i czeka aż do czasówki a Schleck musi znów nadrabiać i niemoże mieć minuty bo tego Touru na 99% niewygra w/g mnie co najmniej musi miec 2,00-2,30 min...Co do incydentu to Contador przyjechał ze 40 sekundą głownie przez defekt i przy pomocy Jimeneza który znakomicie zjeżdza dlatego otym będzie się długo mówiło...

co do Menchova masz racje na czas jeździ dobrze jak nie świetnie na początku wyścigu jakby trochę niewidoczny,bezbarwny na niektórych etapach się męczył ale jest jednym z faworytów jeśli chodzi o najniższy stopień podium...i również zgadzam się że kluczowy etap będzie w czwartek..jutro zapewne będą jakieś ucieczki i możliwe że ktoś z tej grupy zwycięży...hm...może Luis Sanchez który znakomicie zjeżdza a jest około 50km zjazdu do mety..co do Schlecka raczej będzie czekał do czwartku chociaż musi gdzieś wykorzystać...pozatym dodam że każdy kolarz w TdF co miał żółtą koszulkę miał albo słabsze momenty albo pecha(Schleck) i tracił wten sposób zółtą koszulkę więc może Contador straci ją jeszcze przed czasówką...czas pokaże...

EDIT: Boromir ciesze się że widzisz to tak samo jak ja :D nieczytałem wypowiedzi Alberto ale potym jak zamieściłeś ją jestem jeszcze bardziej rozgoryczony.... :/ trochę zwala winę jakby było za późno ale przecież ten podjazd był długi bo jak Schleck wszystkich łykał to mógł zachować się fair play i powiedzieć panowie czekamy na Andy'ego.. :lol: a tak zbyt bardzo się tłumaczy czyt.winę przyjmuję na siebie mam koszulkę i mam wszystkich wnosie ;]

Wróć do „Inne sporty”