Na początku napisałem że opinia na wyrost=miałobyć nieobiektywna jeszcze raz napisze...owszem defekt roweru to normalna sprawa ale niestety Contador można powiedzieć że wykorzystał SchleckaDuch pisze:A niby z jakiej racji Contador miał czekać na Schlecka? Rozumiem, jakby Luksemburczyk upadł. Wtedy taka ucieczka nie byłaby zbyt fair, ale defekt roweru to całkowicie normalna sprawa. Jakby tak każdy miał na każdego czekać w tym wyścigu to może lepiej rozgrywać trzy etapy: jeden sprint, jedną górę i czasówkę. Po co się męczyć. Zresztą takie przetasowania wyjdą wyścigowi tylko na dobre. Andy nie ma już na co czekać, bo w ITT Alberto zje go na śniadanie. Jak po Pirenejach nie będzie miał przynajmniej minuty przewagi to może zapomnieć o żółtej koszulce.
Ciekawi mnie Menchov, bo wydaje się bardzo mocno, a na czas przecież też jeździ świetnie. Wszystko i tak rozstrzygnie się pod Tourmalet. Jutro też będzie ostro, ale najważniejsze podjazdy są jednak trochę za wcześnie.
co do Menchova masz racje na czas jeździ dobrze jak nie świetnie na początku wyścigu jakby trochę niewidoczny,bezbarwny na niektórych etapach się męczył ale jest jednym z faworytów jeśli chodzi o najniższy stopień podium...i również zgadzam się że kluczowy etap będzie w czwartek..jutro zapewne będą jakieś ucieczki i możliwe że ktoś z tej grupy zwycięży...hm...może Luis Sanchez który znakomicie zjeżdza a jest około 50km zjazdu do mety..co do Schlecka raczej będzie czekał do czwartku chociaż musi gdzieś wykorzystać...pozatym dodam że każdy kolarz w TdF co miał żółtą koszulkę miał albo słabsze momenty albo pecha(Schleck) i tracił wten sposób zółtą koszulkę więc może Contador straci ją jeszcze przed czasówką...czas pokaże...
EDIT: Boromir ciesze się że widzisz to tak samo jak ja



