Sprawa nie warta dyskusji bo zwycięzca tej konfrontacji został ustalony już w momencie wyrzucenia Guardioli na trybuny. Nie ważne jest co tam naprawdę zaszło bo sędziowie są nie do ruszenia. Gdyby zechcieli wpisać do raportu, że Pep groził śmiercią ich rodzinom to również przyjęto by to za pewnik.
Jeśli chodzi o godziny meczów to pewnie chodzi o późne pory. Często gramy dopiero o 22:00 a wtedy frekwencja jest chyba gorsza. Z tego co się orientuję to metro funkcjonuje planowo tylko do 0:00 a więc trzeba by się urywać zaraz po gwizdku choć jak byłem w Barcelonie na meczu z Sevillą w środku tygodnia to chyba jeździć trochę dłużej


